Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sernik. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 listopada 2011

Sernik podwójnie karmelowy


Domowy karmel był dla mnie długo tajemnicą. Niby taki trudny do wykonania, niby nie warto się męczyć i kupić gotową puszkę - a guzik!
Mieszanie cukru i masła, obserwowanie jak masa zaczyna się złocić, gęstnieć, wdychanie słodkiego zapachu - aż sama się karmelizuję...
W sernikowaniu też się lubuję.
Ten jest i-de-al-ny.

Oryginał u Arven, podaję moje proporcje.

Składniki
Spód:
225g ciastek Digestive
100g masła
Masa serowa (w temperaturze pokojowej):
5 dużych jajek
1kg śmietankowego serka
2 budynie waniliowe
Karmel:
200g masła
270g cukru 
400ml śmietanki 30% 
200g solonych orzeszków ziemnych

Wykonanie:
Ciastka rozgniatamy w dłoniach, dodajemy miękkie masło i rozcieramy je dłońmi z ciastkami. 
Dużą, prostokątną i wysoką formę wykładamy papierem do pieczenia.
Na dnie ugniatamy ciastka i wstawiamy formę do lodówki. 
Przygotowujemy karmel: masło rozpuszczamy w garnku z grubym dnem i dosypujemy cukier. Mieszamy cały czas aż masa brązowieć (trwa to ok. 15 minut) i dolewamy kremówkę nie przerywając mieszania - zagotowujemy i czekamy do momentu aż całość wyraźnie zgęstnieje. 
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli. Żółtka jajek miksujemy, dodajemy po łyżce ser. Do sera wsypujemy budynie, a potem stopniowo wlewamy 3/4 masy karmelowej. Na końcu delikatnie dodajemy ubite białka. 
Masę wylewamy na spód z ciastek i wstawiamy do piekarnika na ok. 60 minut - mój piekł się 1,5h, bo środek nie miał ochoty się ściąć. Pieczemy w temperaturze 150-160 st. C, a sernik studzimy w piekarniku. 
Pozostały karmel ponownie podgrzewamy i mieszamy z potłuczonymi orzeszkami - to będzie nasza polewa. 
Sernik koniecznie przechowujemy szczelnie owinięty w chłodnym miejscu.

Ola

środa, 9 listopada 2011

Sernik trójczekoladowy


Czekolada?
Mówi się, że pociesza.
Na mnie to nie działa, chyba.
Dlaczego?
Bo należę do tego grona osób, które w życiu nie zjadło całej tabliczki na raz.
Mnie kojarzy się ze słowami, które powtarza Forrest Gump - Life is like a box of chocolate - you never know, what you're gonna get.

A sernik?
Kremowy.
Ciężki.
Wbrew pozorom nie jest mocno słodki.
I zdecydowanie bardziej pociesza niż czekolada sama w sobie.

Pierwowzór u Agnieszki.

Składniki na tortownicę 26cm:
Spód:
150 g ciastek Digestive
50 g miękkiego masła
Masa serowa:1 kg gęstego twarogu sernikowego
150 g cukru
3 łyżki skrobi kukurydzanej
4 jajka
150 ml kwaśnej śmietany 18%
1 łyżka ekstraktu z wanilii
100 g ciemnej czekolady 70%
100 g mlecznej czekolady
100 g białej czekolady
4 łyżki słodkiej śmietanki

Wykonanie:Włączamy piekarnik na 180 st. C.
Ciastka kruszymy – często pomagam sobie w tym momencie wałkiem.
Dodajemy miękkie masło i rozcieramy je dłońmi z ciastkami, aż osiągnie konsystencję tłustej „bułki tartej”.
Dno tortownicy owijamy folią aluminiową, a boki smarujemy masłem – ja tortownicę wyłożyłam papierem i nie było żadnego problemu.
Dno wykładamy masą z ciastek i wstawiamy do piekarnika, by podpiec spód – trwa to ok. 10 minut. Wyjmujemy i studzimy spód.
Ser miksujemy ze skrobią i cukrem do gładkiej masy i nie przerywając mieszania dodajemy kolejno po 1 jajku, potem kwaśną śmietanę i ekstrakt – masy nie napowietrzamy, miksujemy krótko, tylko do połączenia składników.
Bierzmy 3 większe miseczki. Do każdej kolejnej wkładamy połamaną tabliczkę czekolady: do mlecznej i białej dodajemy po łyżce śmietanki, a do gorzkiej 2 łyżki. Wstawiamy je na chwilę do mikrofalówki, by je rozpuścić.
Do z czekolad, po lekkim wystudzeniu, dodajemy ok. 1/3 masy serowej i intensywnie mieszamy trzepaczką do połączenia składników.
Na wystudzony spód wlewamy białą warstwę, następnie łyżką równomiernie nakładamy masę z mlecznej czekolady, a na samym nakładamy masę z ciemnej czekolady.
Pieczemy przez 15 min w 180ºC, a następnie przez 1 godz - 1 godz 15 min w 160ºC. Masa serowa powinna by ścięta (sztywna wzdłuż brzegów) i lekko wilgotna w środku ciasta. Zostawiamy sernik do wystudzenia w minimalnie uchylonym piekarniku.
Po wystudzenie koniecznie wkładamy sernik na noc do lodówki.
Na wierzchu można polać dodatkową polewą czekoladową, posypać uprażonymi na suchej patelni płatkami migdałów czy też przesianym kakao – co kto woli.

Smacznego słodkiego życia! (;


Ola