Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 16 lutego 2012

Za wstrzymanie.. - przepraszamy, ale zwiedzamy! :)


Przepraszamy za długą nieobecność. 
Trochę nam się życie powywracało do góry nogami - uczelnia, sesja, egzaminy, pakowanie no i wyjazd! 
A w zasadzie to wylot.
Zostawiłyśmy naszego rodzynka w zasypanym śniegiem Poznaniu, a same wygrzewamy się już od tygodnia w słonecznej Lizbonie :)
Już wiemy, że studenckie życie Erasmusa raczej nie sprzyja pichceniu, a w szczególności pieczeniu słodkości.
Co wcale nie oznacza, że nie poznajemy "Smaku Życia" (zainteresowanym film polecamy, ale z pewnością nasze życie tak nie będzie wyglądać). 
Lizbona zachwyca nas każdego poranka błękitem nieba i pełnym słońcem wdzierającym się śmiało przez okna. Każdego popołudnia coraz węższymi uliczkami i przepyszną galão com café de máquina spożywaną w przeuroczej Confeitaria Nacional. Każdego wieczora coraz to lepszym winem i coraz później zaczynającymi się imprezami.

Naszym ulubionym zajęciem, stało się oprócz pieszego zwiedzania stolicy Portugalii, kosztowanie wszelkich tutejszych słodkości i poszukiwanie ulubionej kawiarni.
Prób było już wiele...
Ale naszym ulubionymi ciastkami są póki co pastéis de nata - ciasto francuskie zapiekane z cudownie aksamitnym kremem, które można dostać w każdej pastelarii i które kuszą na każdym kroku z cukiernianych witryn :) 
Choć odwiedzenie najbardziej znanej cukierni mamy jeszcze przed sobą, to już teraz wiemy - Lizbono, we love you <3 

niedziela, 4 grudnia 2011

Mexico!

Kochani, wiem, że na pogodę nie możemy narzekać, ale mimo wszystko, pozostaję zdecydowaną fanką trzydziestostopniowego upału i pełnego słońca. Podzielę się zatem z Wami tym, co trzyma mnie przy życiu w szaro- bure zimowe wieczory, czyli wspomnieniami z wakacji…




W tym roku miałam okazję poznać uroki prawdziwie egzotycznego Meksyku, dokładnie Yucatanu. Półwysep Yucatan, to kraina łącząca w sobie elementy świata Majów, hiszpańskich konkwistadorów i karaibskich wysp. To miejsce, które ma swój unikalny klimat, przecudną naturę, bardzo bogatą historię i kulturę, a według mnie, fascynującą kuchnię. I właśnie tam jest coś, za czym ogromnie tęsknię – moje ukochane MARQUSITAS!!!

Klimatu w jakim są one robione nie można skopiować, dlatego nie miałam odwagi przyrządzić ich sama, ale znalazłam stronę, gdzie znajdziecie przepis na moje yucatańskiego cudeńka i mnóstwo innych ciekawych propozycji.
Kuchnia Półwyspu Yucatan to nie tylko nachos i typowe meksykańskie salsy, ale też cudne owoce morze, świeżo przyrządzane ryby i mnóstwo bardzo nietypowych owoców, takich jak pitahaya, czy takie dziwactwa jak jadalny kaktus :)



Jeśli chcecie zobaczyć jak przeróżne oblicza posiada ten skrawek Meksyku, obejrzyjcie te filmy
·   




· 
Julka

czwartek, 3 listopada 2011

MILANO MY LOVE

Dokładnie rok temu o tej porze odwiedziłem po raz kolejny Mediolan...miasto mody i inspiracji. Industrialny charakter łączy się tam z artystyczną duszą...
Najlepiej zobaczcie sami...














Jay